01# Cost Saving – 5 Pułapek braku strategii cost saving w przedsiębiorstwie

Złe nawyki, czyli jak nie warto oszczędzać

 

Chyba nie ma firmy, która nie chciała by funkcjonować bardziej efektywnie, przy jednoczesnym zachowaniu optymalnych (żeby nie mówić jak najniższych) kosztów działalności.

 

Sposobów na oszczędzanie jest sporo, a wiele z nich sprowadza się (niestety) do brutalnego wręcz cięcia kosztów. W niektórych przypadkach ciężko tego uniknąć – szczególnie, gdy sytuacja finansowa firmy jest w bardzo złej kondycji.

W takich przypadkach zwykle zaczyna się typowo, czyli od oszczędzania na: materiałach biurowych, mediach, szkoleniach i benefitach pracowniczych, aż w końcu na headcountach  i jakości wytwarzanych towarów lub usług.

Efekt – bardzo szybki, od razu widać, że w kasie zostaje więcej środków. Ale czy to pomoże w odbudowie kondycji firmy na dłuższą metę? Czy to się opłaca?

 

Poniżej kilka przykładów, co się dzieje, gdy przedsiębiorstwo nie ma pomysłu na długofalową strategię cost saving lub podejmowane działania nie są dokładnie przemyślane.

 

W artykule są zamieszczone dane z ankiety przeprowadzone przeze mnie w październiku 2018, w której wzięło udział 37 osób z branży automotive, lotniczej, agd i usługowej, pełniących następujące role w organizacji: inżynier procesu, specjalista ds. ciągłego doskonalenia, manager lean, manager, operator cnc, pracownik administracji.

Zaznaczam, że wszystkie odpowiedzi są subiektywnym odczuciem i opinią osób ankietowanych, nie są potwierdzone żadnymi danymi statystycznymi.

 

5 pułapek braku strategii cost saving w przedsiębiorstwie

 

Pułapka nr 1: „Błądzący we mgle”

 

Organizacje, które nie podejmują działań zmierzających do ciągłego doskonalenia lub są dopiero na początku tej drogi często gubią się, gdy konieczne staje się obniżenie kosztów działalności.

Drodzy Lean’owcy – ręka do góry, kto z Was nie otrzymał celu na wygenerowanie określonej  oszczędności poprzez projekty oszczędnościowe?

Niekiedy tak właśnie jest postrzeganie cost saving – wyłącznie poprzez projekty (pomysły) oszczędnościowe, zrzucone na barki zespołów ciągłego doskonalenia.

Oczywiście jest to jeden ze sposobów na obniżenie kosztów danego procesu, ale powinno być raczej dodatkowym, a nie głównym rozwiązaniem.

 

Efekty takiego działania to:

  • brak zaangażowania TOP Managementu w proces ciągłego doskonalenia
  • mała świadomość kierownictwa nt kosztów generowanych w danym obszarze biznesowym
  • opór pracowników przed zmianą – obawa przed zwiększeniem ilości czynności / zadań do wykonania w danym czasie, tzw. przykręcanie śruby
  • wysoki „stress factor” deklarowany przez osoby wyznaczone do zaproponowania i realizacji projektów oszczędnościowych
  • oszczędności generowane na potrzebę chwili, „od święta do święta”, brak systematyki

 

A teraz trochę danych…

 

Z ankiety wynika, że tzw. czynnik stresu wynikający z wprowadzania działań oszczędnościowych w sposób nieusystematyzowany, wśród pracowników jest różny, w zależności od pełnionej funkcji. Najbardziej stresujące jest to dla osób bezpośrednio zaangażowanych w proces cost saving, tj. specjalistów ds. ciągłego doskonalenia.

 

 

Pułapka nr 2: „Tonący brzytwy się chwyta”

 

Kolejny, negatywny przykład oszczędzania, a zarazem jeden z najprostszych, to cięcie kosztów bezpośrednich i pośrednich. Takie działanie na krótką metę pozwala zachować więcej środków w kasie firmy, ale jest to raczej zwijanie, niż rozwój organizacji.

 

Ankietowani wskazują następujące elementy, na których najczęściej oszczędza się w firmach, w których pracują (można było zaznaczyć więcej niż jedną odpowiedź).

 

 

 

Pułapka nr 3: „ Cięcie kosztów = cięcie głów”

 

Jeśli przeanalizowali byśmy strukturę kosztów w przedsiębiorstwie produkcyjnym, to okaże się, że pierwsze trzy pozycje zajmują koszty: materiałów, energii oraz pracy. W branżach usługowych natomiast koszty pracy stanowią największy udział.

 

Przyglądając się bliżej, koszty pracy obejmują wydatki na:

  • płace i jej opodatkowanie
  • nagrody, premie i odszkodowania
  • składkę ubezpieczeniową
  • podróże służbowe
  • dojazdy do pracy
  • bezpieczeństwo i higienę pracy
  • szkolenia i wszelkiego rodzaju inicjatywy nakierowane na doskonalenie personelu
  • rekrutację i selekcję kandydatów do zatrudnienia,
  • działalność socjalno-bytową

 

Nic więc dziwnego, że w pierwszej kolejności firmy skupiają się na tych czynnikach, jeśli podejmują działania cost saving.

Najczęstsza pokusa pracodawcy to redukcja załogi, ale kto wówczas wykona pracę? Dokręcając przysłowiową śrubę, pracownicy sami zaczną w końcu odchodzić, nie godząc się na takie warunki i środowisko pracy.

 

Kolejna możliwość to zatrudnianie mniej doświadczonych, a co za tym idzie – tańszych pracowników, co oczywiście przekłada się na jakość i efektywność wykonywanej przez nich pracy. Jest taniej, ale czy lepiej?

 

Na pytanie: „Czy masz poczucie, że Twoja firma zmniejszyła lub wstrzymała zatrudnienie w związku z prowadzonym programem cost saving?”, ankietowani odpowiadali …

 

 

Pytając natomiast: „Czy Twoja firma redukuje/ redukowała zatrudnienie w ramach programu cost saving?”, odpowiadano..

Pułapka nr 4: „Jakość (nie)najważniejsza”

 

Obniżając jakość stosowanych, wytwarzanych lub dostarczanych materiałów i usług również można znacznie zredukować koszty. Niekiedy odpowiedniki (jak w Aptece), mimo znacznie niższej ceny nie odbiegają jakością od pierwotnie stosowanych materiałów. Jednak to są zwykle wyjątki.

Fakty są takie:

Niższa jakość materiałów = niższa jakość produktów = obniżona satysfakcja i zaufanie klienta

 

 

Pułapka nr 5: „Podstawa to podstawa”

 

Rynek pracy przyzwyczaił nas już poniekąd do tego, że kusi potencjalnych kandydatów licznymi benefitami i dodatkami gwarantowanymi w ramach podjęcia zatrudnienia.

Mowa tu m.in. o:

  • premiach i innych dodatkach finansowych
  • szkoleniach
  • kartach sportowych
  • dofinansowaniu do dodatkowego kształcenia, np. studiów, nauki j. obcych
  • itp.

 

Jakiej reakcji pracowników można się więc spodziewać, jeśli w ramach programów oszczędnościowych, jako jednym z pierwszych elementów do redukcji są właśnie te dodatki?

Niezadowolony pracownik, to mało efektywny i zaangażowany pracownik. Wszystko przekłada się zaś w konsekwencji na jakość pracy i produktu finalnego. To z kolei na niezadowolenie klienta wewnętrznego oraz zewnętrznego. I takim sposobem zataczamy pewien cykl.

 

Podsumowując więc, nie warto wybierać najkrótszej drogi do generowania oszczędności. W konsekwencji, w długoterminowej perspektywie, takie działania przynoszą więcej złego, niż pożytku.

Najważniejsi są ludzie i w nich bez względu na wszystko trzeba inwestować. To oni bowiem stanowią fundament każdej organizacji, a od jakości ich pracy zależy tak na prawdę przyszłość i kondycja firmy.

Jeśli się nie doskonalimy, nie podnosimy swoich kwalifikacji, to cofamy się i zmniejszamy naszą konkurencyjność jako firmy.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *